logo
 Tematy sara-michael-scofield-love sara-michael-scofield-lovestroje kapielowe przepuszczajace promienie sloneczne stroje kapielowe sklepy Wroclaw stroje pilkarskie Colo Bytom stroje kapielowe sklepy Poznan strojenie drop D Floyd stroje kapielowe Najmodniejsze stroje szlacheckie do mazura
  • zyczenia okolicznosciowe dla ksiezy
  • cieniowanie wlosow zyletka
  • www cholesterol
  • powikB3ania po salmonelli
  • ginekolog onlin
  • sara-michael-scofield-love sara-michael-scofield-love


    Temat: Stawiam piwo - Kraków
    tu mapka [opisy sam robilem,co chyba widac ] info jak znalesc karczme pod blacha,w srodku powinny byc panie w strojach ludowych,jak by ktos nie wiedzial czy dobrze trafil:)widac nawet ulice domeyki gdzie stacjonuje damag:)
    ps.moze ktos sie jeszcze doczepi z okolic krakowa jak u nas takie braki?

    a czy bedzie otwarte to nie wiem,ja tez tam wlasnie nie jadlem w kazdym razie parking maja spory na 15 aut napewno

    http://www.karczma.krakow.pl/galeria.php link do lokau
    Źródło: fiatcoupe.home.pl/forum/viewtopic.php?t=11690



    Temat: Potrzebny czlowiek
    Proszę o pomoc (Szczególnie zwracam się tutaj z prośbą do Alusa, bo on jest z tych terenów) w znalezieniu informacji (oprócz tych co się wyświetlają po wpisaniu w google) na temat TRADYCJI, legend itd. GÓRALI ŻYWIECKICH. Mam przygotować na za tydzień teczkę z informacjami.
    Na razie mam: geograficzne położenie Żywieczczyzny, opis strojów ludowych, tradycje związane ze świętami kościelnymi.

    Nie mam niestety dostępu do książek, ponieważ we Wrocławiu nie ma takiej literatury, a jak coś było, to wypożyczone

    Potrzebuję: Tradycje weselne, narodzin dziecka, śmierci (pogrzeb).

    Z góry dziękuję za pomoc. Mój e-mail: virus0911@o2.pl
    Źródło: wolczyn.kapucyni.pl/forum/viewtopic.php?t=23


    Temat: : Kobieta słowiańska
    Hmm, a wie ktoś/ma materiały, jak wyglądały regionalizmy w stroju u Słowian z północy Polski? Zwłaszcza o Kaszuby mi chodzi, bo zaczynam kompletować strój z tego regionu, a znalazłam tylko opis stroju ludowego z XIX w. z książki Aleksandra Hilferdinga „Resztki Słowian na południowym brzegu Morza Bałtyckiego”. Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje.
    Źródło: halla.mjollnir.pl/viewtopic.php?t=342


    Temat: HUSÓW W STAREJ FOTOGRAFII
    może by jakie opisy do tych zdjęć?
    niektóre z nich znam za nie wiem kto na nich jest np 3 dziewczyny w ludowych strojach tutajpoczkategori
    Źródło: ehusow.fora.pl/a/a,305.html


    Temat: Festyn Rodzinny „Kociewskie uciechy” 31
    Oto pierwszy od dłuższego pokaz na którym nasze bractwo się pojawi:

    Muzeum Etnograficzne im. Marii Znamierowskiej-PrĂźfferowej w Toruniu

    organizator: Dział Edukacji i Promocji

    nazwa imprezy: Festyn Rodzinny „Kociewskie uciechy”

    termin: niedziela, 31 sierpnia 2008

    opis imprezy: wieloaspektowa plenerowa promocja współczesnej kultury regionalnej Kociewia wywodzącej się z dawnych tradycji ludowych tego bliskiego Toruniowi regionu. W Muzeum odbyły się już podobne imprezy promujące regionalną kulturę Kaszub, Kujaw, Borów Tucholskich. Wszystkie imprezy cieszyły się dużym zaangażowaniem ze strony współorganizatorów z zapraszanych regionów, jak i dużym zainteresowaniem toruńskiej publiczności. W naszym skansenie znajduje się w pełni wyposażona zabytkowa chata kociewska ze Skórzenna. Dodatkowo zostanie przygotowana prezentacja kociewskich eksponatów z muzealnych zbiorów.

    miejsce: Park Etnograficzny, Wały gen. Sikorskiego 19, Toruń (centrum miasta)

    cel: szeroka prezentacja współczesnej kultury regionalnej Kociewia ze szczególnym uwzględnieniem dziedzictwa kulturowego, kulinarnego, muzycznego, ludycznego i z zakresu sztuki ludowej z czynnym udziałem publiczności. Impreza służy popularyzacji wartościowych form budowania „małej ojczyzny” na przykładzie osiągnięć regionu Kociewie.

    program:
    • prezentacje dorobku gmin, lokalnych stowarzyszeń z Kociewia -stanowiska promocyjne
    • występ Zespołu Folklorystycznego, prezentacje muzyki, tańca, śpiewu, gwary kociewskiej i stroju ludowego
    • jadło regionalne - sprzedaż i degustacje
    • stanowiska twórców ludowych: rzeźbiarzy, malarzy, hafciarek, rzemieślników itp.
    • tradycyjne gry i zabawy - m.in. w słynne kociewskie „kapele” z nauką dla dzieci i całych rodzin pod kierunkiem instruktora
    • wystawka wybranych eksponatów dot. kultury ludowej Kociewia ze zbiorów Muzeum


    Osoby chętne do wzięcia udziału niech się wpisują w temat.
    Źródło: bractwostg.fora.pl/a/a,227.html


    Temat: Wilk - tolkienowski symbol zła?
    Czytałem kiedyś ciekawy artykuł (niestety nie pamiętam gdzie) o wilkach na Wyspach Brytyjskich - rzeczywiście, jak już tu pisano, zostały wytępione doszczętnie na tyle dawno, że nie ostały się nawet w legendach ludowych, Czerwony Kapturek to import z Europy. Tutaj wilk kojarzony jest raczej normalnie, z czymś takim jak większy pies o złych zamiarach i tyle, teraz i nawet 100 lat temu wiadomo, co wilk może i jak może być groźny, po prostu w Europie środkowej wilki SĄ. Natomiast w Brytanii wilk w świadomości ludowej (no, może już nie teraz, ale tak jeszcze na początki XX w) to było jakieś bliżej nieokreślone groźne zwierzę, co to niewykluczone, że krowę łyka na raz, a jak się dobrze przyjrzeć, to i ogniem może ziać... Dlatego odbiór słowa "wilk" mocno się różni(ł) w W.Brytanii i reszcie Europy.
    Co do dobrego wilka, to na myśl mi przychodzi wilk z Gubbio, którego obłaskawił św.Franciszek, wilczyca karmiąca Romulusa i Remusa, wilk z niektórych bajek rosyjskich (ludowych, a nie z "Nu, pogodi!") i wilk z legend eskimoskich, przedstawiony jako "brat karibu, dany mu, aby dbał o jego zdrowie" - zjadając stare i chore sztuki.
    Co do symboliki, to jesteśmy związani z judeochrześcijańsko-romańską tradycją dosłownie beznadziejnie, ciekawe jak opis białego stroju elfki odczyta ktoś z Dalekiego Wschodu (chyba Wietnam ?) gdzie biały jest kolorem żałoby... Tak więc symbolika Tolkiena odwołuje się do mitów europejskich i skandynawskich, i niestety na biednego wilka padło, że od tysiącleci na nim psy wieszamy ( jak?) więc tak z rozpędu poszło...
    Prawdą jest ( tak czytałem w Łowcu Polskim", chyba wiedzą, co piszą?), że dawniej wilki połączone w duże watahy potrafiły nieźle narozrabiać, co już od wojen światowych się nie zdarza - co najwyżej jakąś owcę skonsumują, a i to nieczęsto...
    Więc chociaż słowo "wilk" budzi raczej skojarzenia niemiłe, to zdecydowanie spierałbym się, czy rzeczywiście wilk jest tym najgorszym u Tolkiena - myślę, że jako symbol zła prędzej mógłby służyć smok...
    Symbol wilka widziałbym raczej jako symbol zagrożenia, ale takiego, z którym da radę walczyć...
    Źródło: elendili.nazwa.pl/viewtopic.php?t=1738


    Temat: Skarby starożytnej Łotwy w PMA i Mucha w Narodowym
    Dzień po Grunwaldzie matka zwlokła mnie z łóżka raniutko i stwierdziła, że jak dziś nie pójdziemy do Archeologicznego na Łotwę i do Narodowego na Muchę to potem już nie będzie czasu. Jestem za to matce wdzięczny, bo obie wystawy znakomite!

    Skarby Starożytnej Łotwy (jeszcze do 29.07) rozpoczynały się od niepozornych lecz dla archeologa od razu widocznych pozostałości z czasów krzemiennych - małe toporki naprawdę rozczulały. Potem coraz bardziej wyrafinowane siekierki i haczyki na ryby z kości płynnie przeszły w srebrne i brązowe ozdoby - najpierw z wyraźnymi symbolami solarnymi potem także z krzyżykami. Całość uzupełniała fachowa część opisowa dotycząca nie tylko historycznego rozmieszczenia plemion pra-bałtyjskich ale także opisy strojów, zachowań a także obrządków (bardzo podobnych do słowiańskich) - te ostatnie najlepiej zostały opisane w części anglojęzycznej przygotowanej przez muzeum ryskie. Uwagę zwracała też świetna, zachowana w bardzo dobrym stanie srebrna biżuteria - od prostych sprzączek przez zgrabne lunule aż po całe diademy. Do tego dołączono fotki strojów ludowych z terenów dzisiejszej Łotwy (plus przykładowy ciuszek w gablocie) oraz dziesieciominutowy film (po angielsku z dobrą dykcją i zrozumiałym tekstem) o historii łotewskiego pieniądza od czasów rzymskich aż po dzień dzisiejszy. Poza tym ciekawie pokazano obrządki pogrzebowe (w tym kurhanowe) a także zbiór monet, mieczy jedno i obosiecznych i przedmiotów codziennego użytku.

    Zaraz potem pojechałem z matką do Muzeum Narodowego na wystawę Alfonsa Muchy (też do 29.07). Rewelacja! Stara, dobra secesja przepełniona motywami słowiańskimi od Huculszczyzny i Bułgarii po rodzime artyście Morawy (zobaczcie chociaż w sieci - warto!!!). Do tego wystawa to pełen przekrój prac - od szkiców i plakatów po pełne obrazy. Aż szkoda, że tylko dwa z "Epopei Słowiańskiej", głównego dzieła artysty z lat 1909 - 1912, ale wrażenie niesamowite!. Trza się będzie kiedyś do Czech przejechać obejrzeć!
    Wystawa cieszy się wielkim powodzeniem, żeby wejść czekaliśmy dobre 20 minut ale warto było. Wspaniały obraz ze Świętowitem w tle oraz secesyjne - ale pełne słowiańskiego ducha motywy, urocze zdobnictwo, miodzio jednym słowem. Taka sztuka to jest sztuka!
    Źródło: forum.wid.pl/viewtopic.php?t=768


    Temat: Zdjęcie małej grupy w dużym i ciemnym pomieszczeniu.
    Witajcie,

    Mam do zrobienia zdjęcie grupowe na dużej i ciemnej sali.
    Dokładny opis problemu:

    Koleżanki tańczą w szkole baletowej i jak co roku mają pokaz. Tym razem występują w profesjonalnych strojach ludowych. Chciałyby po pokazie zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w tych strojach.

    -Ilość osób: 4 osoby w pierwszym i 10 osób w drugim rzędzie
    -Stroje: kolorowe (nie ma problemu z przewagą czarnego)
    -Miejsce: Zaplecze sceny, podłoga: czarna i błyszcząca, ściany: białe i odległe, sufit tak daleko, że można uznać, że go nie ma.
    -Światło zastane: minimalne (technologiczne oświetlenie zaplecza).

    -Ponieważ na zdjęciu trzeba będzie pokazać i dziewczyny i ich stroje, to nie będą mogły stać bardzo blisko siebie. Oceniam, że na szerokość zajmą ok. 10 m. Przy odległości apatu od dziewczyn ok. 10 m (więcej miejsca nie ma) będę musiał użyć ogniskowej 18 mm a więc obiektywu kitowego, bo Sigmą 24-60 f/2.8 ich nie obejmę.

    -Dostępny sprzęt: Samsung GX-1L + kit + Sigma EF-500 DG ST.

    Mam mocne podejrzenie graniczące z pewnością, że to jest za słaby sprzęt, ale wybór jest taki, że albo ktoś z rodziców zrobi zdjęcie kompaktem, albo ja tym co mam. Przy okazji dodatkowa informacja: nie będzie czasu na jakieś większe ustawianie i próby. Przed lub po występie dziewczyny ustawią się w ich stały układ (część z nich staje na środku, kolejne po bokach przyklękają, następne siadają na podłodze) i będę miał tyle czasu, żeby zrobić może 4 zdjęcia. Dlatego wydaje mi się to Mission Impossible...

    I teraz pytania:
    1. Jak najskuteczniej rozproszyć światło z pojedynczej lampy na takim dystansie?
    2. Z wyliczeń wyszło mi, że jeżeli maksymalnie otworzę przysłonę, czyli dla kita będzie to przy 18 mm: f/3.5, to zakresem ostrości ogarnę cały zakres powyżej 3 m od aparatu w nieskończoność. Czy myślicie, że z taką przysłoną przy na prawdę słabym świetle robić zdjęcia na ISO 400, czy podciągnąć do 800? (Wydaje mi się, że chyba lepiej żeby dziewczyny były doświtlone, a tło było powiedzmy ciemne, niż żeby ISO 800 "wyciągało" z tła śmieci - ale nie wiem czy dobrze rozumuję).
    3. Mogę mieć dostępną lampę Nikona SB-900, tylko czy da się to jakoś wykorzystać?

    Jeżeli ktoś z Was mógłby doradzić w powyższym temacie, to bardzo proszę o wsparcie.
    Każda rada, która choć trochę poprawi jakość zdjęcia w tych ciężkich warunkach będzie bardzo cenna.

    Pozdrawiam:
    Bogdan
    Źródło: pentax.org.pl/viewtopic.php?t=31037


    Temat: Zwyczaje w Hiszpanii i Ameryce Południowej
    ZWYCZAJE HISZPAŃSKIE to oczywiście flamenco i corrida Tu wklejam ich krótki wikipedyjny opis:

    Flamenco to zjawisko kulturowe, związane z folklorem andaluzyjskich cyganów, obejmujące muzykę, śpiew, taniec, strój i zachowania. Za jego ojców uważa się hiszpańskich Cyganów. Jego tradycja pochodzi z Andaluzji, i tam do dziś można oglądać jego najlepsze światowe wykonanie. Taniec flamenco to niezwykle ekspresyjne wyrażenie uczuć tańczących, za pomocą szerokiej gamy figur choreograficznych, gestu, mimiki, a także silne akcentowanie rytmu poprzez różne sposoby uderzania butów o podłogę.

    Corrida - rytualna walka z bykiem, widowisko popularne w Hiszpanii. Obecnie walka składa się z kilku uświęconych tradycją etapów. Specjalnie hodowanego byka wpuszcza się na arenę (plaza de toros, plac byków). Najpierw toreadorzy drażnią byka, prowokując go do ataków za pomocą żółto-różowych płacht (capa). Następnie pikador (jeździec na koniu obłożonym materacami) wbija mu lancę w unerwiony garb tłuszczu na karku. Dalej piesi (banderilleros) starają się wbić mu w to samo miejsce krótkie włócznie (banderille). Właściwe trafienie powoduje, że byk na chwilę zwalnia, co pozwala ludziom bezpiecznie uskoczyć sprzed jego rogów. Banderille powinny pozostać wbite w garbie byka, a zdobiące je długie, kolorowe wstążki dodatkowo drażnią zwierzę. Wszystkie te etapy mają na celu osłabienie mięśni karku byka, by ten trzymał głowę nisko, oraz miał nieco wolniejsze ruchy głową. Kiedy byk jest już zmęczony, występuje matador (zabijacz). Unika rogów, myląc byka ruchami małej mulety. Kiedy się upewni, że zmęczone zwierzę przestaje reagować, stara się je zabić trafiając szpadą w miejsce wielkości monety na karku byka. Taki cios przerywa rdzeń kręgowy. Kiedy ta sztuczka uda się za pierwszym razem, matador zyskuje brawa widowni i ma prawo odciąć sobie na pamiątkę ucho byka, czasem również ogon. Martwe zwierzę zostaje szybko zasłonięte płachtą i odciągnięte na bok przez osły lub muły.

    +

    Zliczając różne święta w Hiszpanii, można pomyśleć, że tydzień bez jakiejś fiesty, to tydzień stracony. Każde miasto organizuje jakieś święta z różnych okazji, najczęściej ku czci swojego patrona, na pamiątkę cudu, za dobre zbiory, połowy, z okazji jakiejś rocznicy. Każdym uroczystościom towarzyszą procesje, pielgrzymki, fajerwerki, tańce, przedstawienia uliczne.

    ZWYCZAJE W AMERYCE POŁUDNIOWEJ

    Gwatemala
    - oprócz hiszpańskiego można usłyszeć ok. 60 dialektów, którymi posługują się w domach i między sobą na ulicy, każdy region ma swój całkiem odmienny od pozostałych (np. quekchi, tz´tujil, garifuna)
    - stroje ludowe noszone głównie przez kobiety mają wręcz nieopisywalnie intensywne kolory, większość z tych rzeczy jest misterną, ręczną robotą
    - mais (kukurydza) zawsze i wszędzie, pod każdą postacią
    - bezpańskie psy plączą się wszędzie
    - głośna muzyka dopadnie cię wszędzie, nawet w kościele słychać hałas z ulicy, bo oni wszystko robią z hukiem (ulubioną zabawą dzieci jest rzucanie petard na ulicę, bo fiesta trwa nieustannie)
    - KOCHAJĄ BOLSY (celulozowe torebki), zapakują w nie co tylko chcesz, a nawet jak nie chcesz to też zapakują!
    - ŚMIECI to największy problem tego kraju, ludzie wyrzucają je wszędzie, zawsze, tam gdzie stoją, jadą, jedzą, mieszkają (problem widoczny głównie na wsi, wśród niewykształconych, w mieście jest lepiej, da się spotkać śmietniki)
    - złote ramki na przednich zębach - nie całe złote zęby, a jedynie ramki, noszą je dla ozdoby i podobno również w celach ochronnych (cóż mody bywają różne)

    // dodam więcej, jeśli kogoś to interesuje. wszystko wyszukane w google
    Źródło: smv.fora.pl/a/a,130.html